Dla bardzo wielu osób niekwestionowana gwiazdą filmową numer jeden jest, była i będzie zawsze Marilyn Monroe. Gdyby żyła, miałaby dzisiaj osiemdziesiąt trzy lata.

Tymczasem nie było jej dane dożyć nawet czterdziestki. Zmarła śmiercią naturalną? A może było to samobójstwo? Tego nie wiadomo i pewnie nikt się już nigdy nie dowie.

Do dzisiaj okoliczności jej śmierci nie są wyjaśnione – wielu podejrzewa, iż aktorka padła ofiarą bardzo dobrze zakamuflowanego morderstwa.

O ile była naprawdę niezwykle utalentowaną i przyciągającą wzrok kobietą, a jej życie zawodowe było jednym, wielkim pasmem nie kończących się sukcesów, o tyle nie można tego powiedzieć na temat jej życia prywatnego.

Była trzy razy mężatką. Uzależniona od alkoholu i leków. Wiecznie popadała w depresje. Chociaż świat zapamiętał ja jako niewątpliwie najsłynniejszą blondynkę, w rzeczywistości była brunetką.

Platynowy kolor włosów Marilyn był wynikiem bardzo wielu eksperymentów. Nie wszyscy też wiedzą, iż aktorka miała plastyczne operacje.